Zamów ogłoszenie w prasie. Kontakt z Biurem Reklamy. reklama. Przejdź do strony. Sprawdź, gdzie najlepiej zjesz w Ciechocinku. Zebraliśmy firmy związanych z branżą gastronomiczną, które znajdują się w okolicy. Wśród nich mogą być restauracje, naleśnikarnie, ciastkarnie, lodziarnie. Zjeść tanio w Hamburgu to łatwe zadanie. Chociaż generalnie jest to miasto, które nie jest wystarczająco drogie, znalezienie dobrej restauracji dobrze i tanio zjeść to skomplikowana sprawa. Jednak w tym poście postaramy się zostawić kilka miejsc, które mogą ci zrobić dobrze. Oto 7 restauracji, w których można tanio zjeść w tanie jedzenie bydgoszcz. Dodaj komentarz. Gdzie w Bydgoszczy można dobrze zjeść i nie wydać zbyt dużo pieniędzy? Które restauracje i bary są godne polecenia ze względu na dobre menu i niewygórowaną cenę? Zobaczcie ranking: TOP 10 tanich restauracji i barów w Bydgoszczy, który przygotowaliśmy na podstawie opinii z portalu Temat: Gdzie najlepiej można zjeść będąc w Szczecinie? Paweł Krzych: Marcin Piętka: Lokal bazujący na dobrej lokalizacji i ze "sławnymi" osobami które tam "wpadają" (wiadomo że w końcu to szczeciński Zamek, Opera, Urząd Marszałkowski- a niestety drugi lokal na Zamku czyli "Zamkowa" jest b. kiepski, (w zasadzie jak za komuny). Warto mieć jednak na uwadze, że piszemy ten tekst w 2022 roku, przy ponad 15 proc. inflacji. Ceny mogą więc ulec zmianie. Normalnie zapewne tekst nosiłby nazwę gdzie zjeść w Zamościu tanio i dobrze, ale tanio nie jest dziś już nigdzie. $ – restauracja tania, gdzie dwie osoby zjedzą jedno lub dwudaniowy obiad za niewiele ponad 50 zł Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Autor Wiadomość Temat postu: Gdzie zjeść w Poznaniu #1 Wysłany: 21 Paź 2013 17:14 Rejestracja: 15 Lip 2012Posty: 3071Loty: 249Kilometry: 415 497 niebieski Będę w Poznaniu na weekend, gdzie polecacie udać się coś zjeść?Tak coś z kuchni wielkopolskiej raczej chyba, ale niekoniecznie _________________Zanim zadasz pytanie na forum poszukaj. Potem poszukaj jeszcze raz. Potem idź zrób sobie herbaty i poszukaj trzeci raz, tylko 90% szans że ktoś już pytał o to samo co Ty, tylko nie potrafisz/nie chce Ci się znaleźć odpowiedzi. Góra ara Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #2 Wysłany: 21 Paź 2013 17:26 Rejestracja: 22 Sie 2012Posty: 647Loty: 78Kilometry: 201 975 niebieski Góra karpik Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #3 Wysłany: 21 Paź 2013 17:26 Rejestracja: 14 Lis 2010Posty: 341Loty: 116Kilometry: 151 005 niebieski Nie przychodzi mi do głowy nic typowo wielkopolskiego, ale mam w Poznaniu kilka innych lokali, które śmiało polecam chcesz zjeść smacznie i niedrogo, to polecam albo Manekin (Naleśnikarnia), albo Stary Młyn (Pierogarnia). Wydawać by się mogło, że naleśnik, albo pieróg niczym nie mogą zaskoczyć, a tu niespodzianka. Jeśli chodzi o te drugie, to obowiązkowo spróbować trzeba pierogów z też Da Luigi, knajpka jak sama nazwa wskazuje - typowo włoska. Przystępne ceny i jedzenie rzeczywiście jak we Włoszech. Jedyny minus jest taki, że lokal jest malutki, więc w weekend z miejscem może być natomiast chciałbyś doświadczyć czegoś innego, to skieruj się do Dark Restaurant. Restauracja, gdzie jesz w całkowitych ciemnościach, a na dodatek nie wiesz co tak naprawdę jesz (na początku mówisz tylko czego nie jadasz, a reszta to już niespodzianka ). O tym, co już znajduje się w Twoim żołądku dowiadujesz się po posiłku. Dania są smaczne, jednak porcje niewielkie, lokal raczej warto polecić ze względu na fajną zabawę, a nie za wielką wyżerkę. Ceny dość wysokie, ale mimo wszystko warto.(Mają też np. menu bizarre: owady, jądra, cuda-wianki )Łączony post:O właśnie, Pyra Bar obowiązkowo!!! Jak mogłam zapomnieć... I jeszcze ostatnia: Taj India, hinduska restauracja nad Jeziorem Maltańskim. Koniec tego wyliczania, bo już zgłodniałam _________________*Karpik też jest kobietą, powtarzam, Karpik też jest kobietą* ;) Ostatnio edytowany przez karpik 21 Paź 2013 17:34, edytowano w sumie 2 razy Góra Niva Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #4 Wysłany: 21 Paź 2013 17:33 Rejestracja: 27 Cze 2012Posty: 3395Loty: 67Kilometry: 146 355 srebrny Manekin ma restauracje też w innych miastach. Ja miałam okazję odwiedzić 'filię' w Toruniu większą ekipą i trzeba przyznać, że jedzenie jest fantastyczne. Z tego co wiem, to poznański 'oddział' też jest świetny. Góra zbyhu Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #5 Wysłany: 28 Paź 2013 20:25 Rejestracja: 15 Lip 2012Posty: 3071Loty: 249Kilometry: 415 497 niebieski Pyra bar no nie mogę Skoro obowiązkowo, to zajdziemy O Manekinie słyszałem właśnie toruńskim i może się skuszę skoro w Poznaniu też jest. No chyba że ktoś zapoda jakieś fantastyczne kameralne miejsce o którym mało kto wie i które przebija wszystko Dzięki za sugestie do tej No i po weekendzie. Manekin niezły, ale jakoś specjalnie nie zachwycił. Potężny lokal, trochę jak fabryka naleśników. Mimo to generalnie polecam. Duży wybór, smaczne i długo się nie to Pyra bar będę odwiedzał chyba za każdym razem tam. O poznańskich brudnych kluskach pamiętam od swojej babci - Poznaniaczki i mogłem tam ich wreszcie spróbować. Niebo w gębie! Dzięki ara jeszcze raz! Gzik też mają dobry _________________Zanim zadasz pytanie na forum poszukaj. Potem poszukaj jeszcze raz. Potem idź zrób sobie herbaty i poszukaj trzeci raz, tylko 90% szans że ktoś już pytał o to samo co Ty, tylko nie potrafisz/nie chce Ci się znaleźć odpowiedzi. Góra szymonpoznan1 Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #6 Wysłany: 28 Paź 2013 21:15 Rejestracja: 13 Lut 2012Posty: 5415Loty: 151Kilometry: 299 151 niebieski Ja od siebie dodam pizzę Bar-a-Boo na Taczaka. Pizza z pieca opalanego drewnem. Pizza cieniutka - jednosobowa, ale ceny baaardzo przystępne 10-15zł max około 20 za najbardziej wypasioną Na stronie reklamują się jako najbardziej włoska pizza po tej stronie Mediolanu i coś w tym jest Manekin i Pierogrania jak najbardziej też, choć Pierogarnia jest dla ludzi o mocnych nerwach. Trzeba zarezerwować więcej czasów, co w sumie tła turystów nie problem, ale na szybki obiad nie ma tam co liczyć. Za to jak już przyjdzie to jest ok, choć 4 lata temu przed zmianą właściciela było dużo lepiej, a pierogi dużo i oczywiście słynne od tego roku lody na Kościelnej (Wytwórnia lodów tradycyjnych), choć idzie zima i nie wiadomo co tam będzie, bo to okienko przy chodniku i nie wiem czy przerobią na całoroczny obiekt czy nie, choć na FB coś o tym wspominali _________________ Góra 01ERES Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #7 Wysłany: 28 Paź 2013 21:23 Rejestracja: 01 Gru 2012Posty: 1023 niebieski A co sie stalo ze slynnymi pyzami(typu pampuch) z sosem mysliwskim? Toz pierogi, pizze, spaghetti i nalesniki sa wszedzie! Góra hania Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #8 Wysłany: 31 Paź 2013 14:53 Rejestracja: 14 Lis 2011Posty: 83Loty: 29Kilometry: 57 200 Ja byłam w Manekinie dwa razy i dwa razy czekałam dosyć długo, a wielu rzeczy z karty nie za każdym razem odwiedzam "Ludwiku do rondla", kuchnia polska i żydowska, mają zestawy dnia (bodajże do 17stej) za 20 złotych: zupa + drugie danie + deser/wino. Są do wyboru trzy zupy i trzy drugie dania, ostatnio trafiłam na bitki wieprzowe w sosie kurkowym. Bardzo przyjemna atmosfera i obsługa. W jednej z uliczek odchodzących z Rynku, nie jestem w stanie powiedzieć w której A z innych rzeczy, bardziej kawiarnianych, polecam Cacao Republikę - pyszne napoje w dobrych cenach (mrożona biała czekolada z czymś tam owocowym 11 zł), poza tym sympatycznie się siedzi na górze w oknie;) i ewentualnie droższą, bardziej znaną Zieloną werandę (w dwóch lokalizacjach). Góra Brawisso Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #9 Wysłany: 31 Paź 2013 16:55 Rejestracja: 22 Paź 2013Posty: 2Zbanowany Bar mleczny "Przysmak" na ulicy Podgórnej. Smakowicie! tak, że uwielbiam tam wracać kiedy tylko mam czas lub okazję Góra jajo Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #10 Wysłany: 22 Kwi 2014 18:54 Rejestracja: 25 Lut 2013Posty: 16 Jakie jeszcze inne restauracje/kawiarnie? Zależy mi głównie na kultowych miejscach, które trzeba odwiedzić na razie zapisałem sobie - "Pyra Bar", ale co jeszcze polecacie? Weekendzik z panną się zbliża i warto zabłysnąć czymś ciekawym. Góra pizarro Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #11 Wysłany: 22 Kwi 2014 19:19 Rejestracja: 08 Mar 2012Posty: 93Zbanowany Prawda jest taka, że przyjezdni zwykle idą na Stary Rynek i płacą kupę kasy za średnie jedzenie. Tymczasem poznaniacy jedzą na co dzień w: a. po bolońsku za 5,20 zł to chyba najczęściej sprzedawane danie w Poznaniu. I tak od jest tam taki tłok, że kolejka wychodzi na zewnątrz. Tłok powodują nie turyści, ale głównie miejscowi, którzy wracają tam jak bumerang. Polecam zestaw kotlet schabowy + ziemniaki + surówki za 15 zł. Rewelacja! Góra Anonymous Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #12 Wysłany: 22 Kwi 2014 19:42 Jeśli chodzi o kawiarnie to koniecznie CaCao Republika na Zamkowej, blisko Starego Rynku. A tam koniecznie tarta malinowa! Góra forever89 Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #13 Wysłany: 22 Kwi 2014 19:57 Rejestracja: 15 Sty 2014Posty: 245 To ja dorzucę od siebie (oprócz wyżej wymienionych restauracji, które również polecam) restaurację Warung Bali. Jest to knajpa indonezyjska, jedzenie smaczne ale nie koniecznie super tanie. Co do restauracji niedrogich a konkretnych to polecam Chatkę Babuni. Mieści się zaraz przy Starym Rynku. Ceny przystępne a porcje spore. Góra virtus Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #14 Wysłany: 22 Kwi 2014 21:49 Rejestracja: 22 Cze 2013Posty: 410Loty: 444Kilometry: 535 926 niebieski Jako "tutejszy" to mogę polecić:Bar-a-Boo - włoska kuchnia na Taczaka, ale są spore kolejki,Friendly Food - kuchnia bezglutenowa, też na TaczakaFiszka - kolejny na Taczaka :p z dobrą rybką,Pyra Bar - pyry w różnych kombinacjach,budka, czy Teatralnym to po prostu już tradycja Manekin i Święta Krowa to także fajne miejsca, blisko jak przyjeżdżają goście z zagranicy to chcą iść w tylko jedno miejsce: Bar mleczny na Podgórnej - na super pyzy w sosie Ostatnio szał jest w Poznaniu na lody z ulicy Kościelnej - Wytwórnia Lodów Tradycyjnych. Czasami po lody trzeba stać w kolejce po... 30-40 minut i więcej! Góra perednica Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #15 Wysłany: 22 Kwi 2014 22:27 Rejestracja: 05 Kwi 2012Posty: 153 To ja dorzucam restaurację "Domowe smaki" idąc od św. Marcina do (ex) pks po prawej stronie Ratajczaka jedzenie trzeba przeznaczyć około godziny, smacznie, ceny ok - lunch z zupą 14 zł, wnętrze (góra + piwnica) może nie zachwyca, ale jem tam czasami od kilku lat i mogę polecić. Góra jajo Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #16 Wysłany: 05 Maj 2014 12:36 Rejestracja: 25 Lut 2013Posty: 16 Dzięki, dzięki!Do odwiedzenia:- Tylko u nas- Pyra bar- Chatka babuni- Budka za teatralnym - Cacao republikaMam nadzieję, że przez trzy dni dam radę odwiedzić te miejsca. Oczywiście w dalszym ciągu czekam na coś ciekawego. W Poznaniu będę jak wrócę to napiszę swoje opinie o tych miejscach. Góra wiater Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #17 Wysłany: 06 Maj 2014 13:37 Rejestracja: 28 Kwi 2014Posty: 278 Również polecam "Pyra Bar". Blisko Starego Rynku jest Góra gixera Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #18 Wysłany: 24 Maj 2014 10:30 Rejestracja: 19 Wrz 2010Posty: 243Loty: 68Kilometry: 170 743 niebieski Czy Pyra Bar na Strzeleckiej i Kraszewskiego to ta sama siec? Na stronie Pyra Baru jest adres tylko na Strzeleckiej, ale na necie widze ze taki lokal jest tez na Kraszewskiego.. _________________ Góra jacob94 Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #19 Wysłany: 24 Maj 2014 10:55 Rejestracja: 04 Paź 2011Posty: 766Loty: 128Kilometry: 82 783 niebieski gixera napisał(a):Czy Pyra Bar na Strzeleckiej i Kraszewskiego to ta sama siec? Na stronie Pyra Baru jest adres tylko na Strzeleckiej, ale na necie widze ze taki lokal jest tez na Kraszewskiego..Tak, ten na Jeżycach miał otwarcie z miesiąc temu. _________________ Góra gixera Temat postu: Re: Gdzie zjeść w Poznaniu #20 Wysłany: 24 Maj 2014 12:54 Rejestracja: 19 Wrz 2010Posty: 243Loty: 68Kilometry: 170 743 niebieski Dzieki, ten na Kraszewskiego bardziej mi jest po drodze, mam nadzieje ze jedzenie bedzie tak samo dobre jak zachwalacie _________________ Góra 38,50 zł za obiadokolację dla dwóch osób, 223 zł za obiad dla sześciu osób — okazuje się, że to możliwe nawet nad polskim morzem. I to w znanych miejscowościach, Karwi i Władysławowie, w pełni sezonu wakacyjnego nad Bałtykiem. Czytelniczka Onetu donosi, że najwyraźniej nie samymi paragonami grozy stoją nadbałtyckie ceny rosną wszędzie, jest wysoka inflacja, ale ciągle są miejsca, gdzie nadal można zjeść niedrogo i nad Bałtykiem. "Do baru chodziliśmy codziennie"Wiele osób nie wyobraża sobie wakacji bez wypadu nad Morze Bałtyckie, to po prostu tradycja. Należy do nich także nasza czytelniczka. Czy w związku z wysokimi cenami turyści muszą przestawić się gotowanie w kwaterach? Okazuje się, że niekoniecznie."Nastawialiśmy się na to, że zapłacimy za jedzenie jakieś kosmiczne pieniądze, że trzeba będzie przetrwać na kanapkach z serem, a okazało się, że do baru chodziliśmy codziennie" — opisuje nad Bałtykiem - Czytelniczka Onetu / OnetDalsza część tekstu pod wideo:W miejscu, które pod Karwią znaleźli znajomi "za 20 zł, licząc też coś do picia, można było się najeść na pół dnia". Z kolei 223 zł zapłacili za obiad przy głównej ulicy dla sześciu osób we Władysławowie. "Żeby zapłacić 60 zł za talerz, trzeba byłoby się mocno postarać. Gdzie te paragony grozy? — zastanawialiśmy się" — relacjonuje Asia i pokazuje swoje rachunki. Co jedli?Solidna porcja ryby nad Bałtykiem nie musi być kosmicznie droga - Czytelniczka Onetu / OnetRyba i napoje dla kilku osób. Do tego dodatki, a to wszystko za 223 zł:Paragon z Władysławowa - Czytelniczka Onetu / OnetPierogi i piwo dla dwóch osób. Tu można się było najeść za 38,5 zł:Ceny nad Bałykiem - Czytelniczka Onetu / OnetTo nie pierwszy tego typu głos. Pewien turysta z Poznania donosił na początku wakacji, że da się zjeść w restauracji nad Bałtykiem i nie zapłacić dużo. "W obronie" nadmorskich kurortów odezwała się ostatnio inna nasza czytelniczka. "Jako osoba całe życie mieszkająca w turystycznej miejscowości nad morzem, nie mogę dłużej nie reagować na coroczną kampanię paragonów grozy" — napisała. Zwraca uwagę, że pandemia i wzrost cen odbijają się na cenach w gastronomii, ale "na pewno nie jest drożej niż w górach i innych atrakcyjnych miejscach, gdzie możemy spotkać turystów". Apeluje też, by cieszyć się wakacjami i zachęca do wspierania do redakcjiMoże was również denerwują "paragony grozy" albo parawany na plażach? Czekamy na wasze opinie pod adresem: listydoredakcji@ utworzenia: 25 lipca 2022, 13:17Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj. Jeśli zastanawiasz się, gdzie dobrze zjeść w Poznaniu, sprawdź nasze propozycje i rekomendacje. Tworząc własną subiektywną listę sugerowaliśmy się zarówno naszymi kubkami smakowymi, jak i tym, by nasi Goście mieli względnie blisko do wybranej restauracji czy knajpki z okolic Starego Rynku. Dobra restauracja w Poznaniu to pojęcie dość szerokie. Wiele zależy od naszych kulinarnych zamiłowań. Jedni szukają wegetariańskiej restauracji w Poznaniu, inni mają ochotę na danie mięsne i pytają wprost, gdzie zjeść gęś w Poznaniu lub dobrego hamburgera? Jak tym wyzwaniom sprostać? Najlepiej tworząc zestawienie rekomendowanych przez nas miejsc, gdzie można dobrze i smacznie zjeść, niespiesznie w miłym towarzystwie. Niekoniecznie więc szybko i tanio. Zresztą bardzo często Goście Cinema Hostel & Apartments dzielą się z nami swoimi kulinarnymi odkryciami i wskazując nowe interesujące miejsca warte odwiedzenia. Jeśli zastanawiacie się, gdzie zjeść śniadanie w Poznaniu, odsyłamy do naszego wcześniejszego wpisu, gdzie wskazujemy niebanalne i nietuzinkowe kawiarnie, restauracje i urokliwe śniadaniownie, których w stolicy Wielkopolski nie brakuje. Wróćmy zatem do naszego kulinarnego zestawienia i sprawdźmy, gdzie smacznie zjeść w Poznaniu. Oto nasza subiektywna lista. Cafe La Ruina i Raj Poznań, ul. Św. Marcin 34 Wcześniej działała na Śródce, później ze względu na remont kamienicy lokal został przeniesiony na najbardziej popularną ulicę w Poznaniu. I jak zapowiadali właściciele, knajpka w nowej odsłonie będzie jeszcze lepsza niż poprzednia. Jak zapowiadali, tak zrobili. Niebanalny wystrój, rewelacyjne serniki i panazjatyckie specjały. Jeśli macie ochotę na pad thaia lub miskę gorącego phở bo thai, koniecznie zajrzyjcie do Ruiny i Raju. Warto też spróbować kawy po marokańsku lub po wietnamsku z lodem. Restauracja Twoja Wina ul. Jackowskiego 36 Jeśli lubisz kuchnię latynoamerykańską i owoce morza lub chcesz odkrywać nowe smaki, powinieneś odnaleźć na poznańskich Jeżycach restaurację Twoja Wina. Intrygujące wnętrze, pyszne taco, świeże mule w liściach kaparów i bardzo dobre wino. Czego chcieć więcej. Polecamy tę miejscówkę zdecydowanie! Restauracja Cybina 13 ul. Cybińska 13/2 Gdzie jeszcze można smacznie zjeść w Poznaniu? Jeśli znajdziesz się na poznańskiej Śródce, wpadnijcie do restauracji Cybina 13. Znajdziesz tu sporo dania z różnych zakątków świata. Odnajdą się tu miłośnicy tradycyjnej polskiej kuchni, ale nie będą zawiedzeni amatorzy włoskich makaronów czy sajgonków. W Cybinie 13 zamówisz zarówno marynowaną kaczkę, jak i pad thaia czy też pappardelle. Jest też sporo dań wege i potraw wegetariańskich. Można też wpaść na kawę i deser. Wybornie smakuje też wypiekane na miejscu pieczywo. W tej knajpce Goście Cinema Hostel & Apartments mogą liczyć na dodatkowy rabat. Pierożek i kompocik ul. Półwiejska 25 No dobrze, to pewnie zapytasz teraz, gdzie dobrze zjeść w Poznaniu na Starym Rynku. Jeśli preferujesz kuchnię polską, bez wahania polecamy restaurację Pierożek i kompocik. Jak sama nazwa wskazuje warto tu się wybrać, by skosztować na ręcznie robionych pierogów według rodzinnych staropolskich receptur. Ale możesz też skosztować pierogów holenderskich, hiszpańskich, francuskich, meksykańskich czy norweskich. W menu znajdziesz również – polecany przez szefa kuchni – tatar wołowy, bigos z chlebem, gołąbki w sosie pomidorowym, tradycyjny zraz wołowy. Jeśli zastanawiasz się, gdzie zjeść gęś w Poznaniu – Pierożek i kompocik to idealne miejsce dla ciebie. Jeśli jesteś Gościem naszego obiektu, masz zagwarantowany dodatkowy rabat. Restauracja Amici Miei ul. Rybaki 24/25 Jeśli chcesz zaznać włoskiej gościnności i zjeść prawdziwie włoskie danie, koniecznie zajrzyj do restauracji Amici Miei. To lokal prowadzony przez Mauro, zawsze uśmiechniętego i serdecznego Włocha, który zabawi cię rozmową i doradzi, jakie danie wybrać. Na początek proponujemy świetna bruschettę z pomidorami koktajlowymi, później spaghetti z serem ricotta i orzechami włoskimi lub boskie Ravioloni nadziewane truflami i borowikami w kremowym sosie z pecorino. Być we włoskiej restauracji i nie zjeść deseru to grzech, zatem wybierz firmowe Tiramisù "Amici Miei", nie pożałujesz. Na koniec jeszcze dwie dobre wiadomości. Z Cinema do restauracji są dwa kroki, a dodatkowo jako gość zyskasz rabat na dania serwowane przez ten wyjątkowy lokal. Nie są to wszystkie miejsca, gdzie warto zjeść w Poznaniu, ale za to lokale sprawdzone przez nas i naszych Gości. Lista rekomendowanych miejsce będzie na bieżąco uzupełniana i aktualizowana. Warto tu więc zaglądać od czasu do czasu i kosztować dań z polecanych restauracji. Życzymy smacznego! Dziś pokażę Ci gdzie w Poznaniu spać, gdzie dobrze i tanio zjeść, a także gdzie planujemy już niebawem wybrać się z dziećmi. Może się spotkamy 😀 ? W tym roku Poznań zaliczyliśmy całą czwórką w ramach naszego #SmartLifeTrip’u głównie ze względu na mój udział w Blog Conference, ale już wiem, że na pewno tam wrócimy na bardziej luźny, rodzinny weekend, bo atrakcji, które wciąż na nas czekają jest cała masa. Póki co znaleźliśmy idealny nocleg i mamy sprawdzone miejsca, które napełniają nasze brzuchy pysznościami, nie opróżniając do zera portfeli. NOCLEG W POZNANIU Początkowo myśleliśmy standardowo o sieciowym hotelu, ale analizując sytuację (jechaliśmy nie jak zwykle na 1 dobę, a na 3 + nie z pełzającym niemowlakiem, a zwiewającym Półtoraroczniakiem) stwierdziliśmy, że czas wysilić się bardziej. Tym sposobem pierwszy raz skorzystaliśmy z portalu Airbnb i znalazłam Apartament, który idealnie spełniał nasze oczekiwania, ale o tym za momencik. CZYM JEST AIRBNB I DLACZEGO WARTO? Piszę Ci o tym, bo do niedawna sama nie wiedziałam o tym rozwiązaniu, a jest genialne dla rodzin! Airbnb to portal, przez który możemy bezpiecznie wynająć sobie pokój/mieszkanie czy nawet cały dom, w najróżniejszych zakątkach świata nawet na dobę czy dwie. Rewelacyjne rozwiązanie dla rodziny i żałuję, że nie skorzystaliśmy z tej opcji wcześniej! Po pierwsze – można znaleźć świetny nocleg dużo taniej niż w hotelu. Po drugie – dla rodziny opcja choćby 2 pokoi jest o wiele wygodniejsza, nie mówiąc już o tym, że mamy do dyspozycji kuchnię, co po pierwsze pozwala zaoszczędzić na posiłkach, a po drugie jest ogromnym komfortem, gdy podróżuje się z dziećmi. W większości mieszkań jest też pralka, co może być świetną opcją, jeśli taki nocleg planujecie np. w środku dłuższej podróży. Po trzecie – niektóre apartamenty są naprawdę przepięknie urządzone i naprawdę aż chce się w takich wnętrzach pomieszkać. Po czwarte – można to dalej polecać znajomym i dzięki temu i Ty i oni zyskujecie środki na kolejne podróże (albo Klientów, jeśli masz np. znajomych, który wynajmują np. domki/mieszkania itp). ŁAP – STÓWKA NA PODRÓŻE ODE MNIE ! : ) Jak to działa? Wchodzisz O TUTAJ, rejestrujesz się i od razu dostajesz stówkę na podróże. W momencie, gdy pojedziesz w pierwszą podroż, ja otrzymam jakieś drobne środki na swoje podróże (Ciebie ofc nic to nie kosztuje), ale najlepsze jest dalej – klikasz w swoje zdjęcie profilowe, wybierasz opcję „zaproś znajomych” i to Ty „dajesz im kasę” – tak jak ja Tobie. Jeśli oni skorzystają, TY dostajesz kasę na podróże : ) Jeśli masz tnajomych, którzy wynajmują noclegi, zyskujesz w ogóle dużo więcej i znów – zyskują wszyscy, oni Klientów, Ty kasę za polecenie. Win-win! Genialne w swej prostocie, prawda ? APARTAMENT DLA RODZINY POZNAŃ Wróćmy jednak do naszego apartamentu. Gdy tylko mignęło mi pierwsze zdjęcie Apartamentu Czarnieckiego, zakochałam się i wiedziałam, że „to jest to”. Idealnie mój klimat, mój styl. Do tego lokalizacja blisko centrum i miejsca, w którym odbywała się konferencja. Jak się okazało później – to nie koniec plusów. Właścicielka jest przemiła, kontakt bezproblemowy. Co najlepsze – nie ma żadnych spotkań po klucze, bo mieszkanie jest na kod, który dostajecie sms’em w dniu przyjazdu. W cenie mieliśmy też opłacony strzeżony parking pod blokiem, bez problemu dostawiono nam łóżeczko oraz krzesełko dla Mii. ubranka : LOSAN i H&M, buciki – Emel | kapelusz UV50+ – Lassig podczas wyjazdu testowaliśmy „Białą strzałę” – już niedługo dam Wam znać, jak sprawdził się mały sedan na 10-dniowym tripie z dwójką dzieci : ) piżamki dziewczyn – Skip Hop Zoo : pszczółka i motylek (zakochałam się w nich!) miseczka Mijeńki – EzPz Mini Mat INNE AKCESORIA, KTÓRE UŁATWIĄ CI WYJAZD Z DZIEĆMI Apartament znajduje się w nowym bloku na zamkniętym osiedlu, na parterze. Do dyspozycji jest salon z aneksem kuchennym i stołem, z rozkładaną sofą) oraz sypialnia z dużym łóżkiem i kącikiem do pracy, a także drewniany taras! To był dla nas mega atut oferty, bo dziewczynki sporo się tam bawiły. Dodatkowo po drugiej stronie bloku jest też zamknięty plac zabaw. Na wyposażeniu jest oczywiście lodówka, kuchenka, piekarnik, ale też podstawowa zastawa, sztućce, garnek, patelnia, podstawowe przybory kuchenne jak jakaś szpatułka, ekspres do kawy, kawa, herbata, cukier, sól. Jest też oczywiście żelazko i deska do prasowania. Kawałek od bloku jest Biedronka, więc nie ma problemu z szybkimi zakupami na śniadanie. Pełen komfort. Jeśli będziecie wybierać się do Poznania na rodzinny weekend, to mocno polecam to miejsce, bo my raczej już nie będziemy tam szukać nic innego – ten apartament idealnie wpisał się w nasze oczekiwania. Za 2 doby ( od soboty do poniedziałku) zapłaciliśmy 376 zł, czyli niemal 150 zł mniej niż kosztowałby nas pokój w hotelu, a komfort był nieporównywalny, bo mieliśmy 2 pokoje i kuchnię. Jeśli skorzystasz ze stówki, którą Ci wysyłam – masz nocleg na weekend za mniej niż 300zł dla całej rodziny 😉 POZNAŃ – GDZIE DOBRZE ZJEŚĆ, NIE WYDAJĄC MAJĄTKU? W sobotę z pustymi brzuchami pierwsze kroki skierowaliśmy oczywiście do sprawdzonej restauracji TAPASTA, którą znajdziecie na 3, rzut beretem od Starego Browaru. Kocham tam absolutnie wszystko, a zwłaszcza lemoniadę sprzedawaną za 8 zł w litrowych karafkach, bo najbardziej w jedzeniu w restauracjach drażnią mnie standardowe chorendalne ceny za napoje do posiłku ; ) Jedzenie w TAPAŚCIE jest absolutnie genialnie pyszne i jeśli lubicie włoskie żarcie, to na pewno znajdziecie coś dla siebie. Ich cechą rozpoznawczą są świeże, robione na miejscu makarony, podawane na wiele sposobów. Porcje są naprawdę zacne, a ceny bardzo znośne. Jak widzicie, jedzenie jest tak pyszne, że o zrobieniu zdjęcia przypomniałam sobie dopiero w trakcie konsumpcji ; ) Z racji, że wparowaliśmy tam w środku pory obiadowej, wstępnie powiedziano nam, że czas oczekiwania na makaron to ok. 40 minut. Przezornie więc zamówiliśmy deser, co by nam dzieci nie rozniosły restauracji. Jak się okazało, widząc dzieci, makaron dostaliśmy dużo szybciej, ale desery były przepyszne, więc nic straconego. ILE KOSZTUJE RODZINNY OBIAD W TAPASTA? Zamówiliśmy zupę-krem z pomidorów, karafkę lemoniady pomarańczowej z pędami sosny, 2 x duży makaron (spaghetti i wersję z kurczakiem i suszonymi pomidorami), sernik i bezę z owocami. Całość kosztowała koło 80-90 zł. W wersji bez zupy i deseru spokojnie można zmieścić się w 50 zł. PIZZERIA „ROMA” NA UL. PÓŁWIEJSKIEJ Drugiego dnia, ze względu na to, że miejscówki w Starym Browarze,które sobie upatrzyliśmy ( o nich zaraz) były niemal całe zajęte, poszliśmy szukać czegoś fajnego na mieście. Wahaliśmy się pomiędzy Pierogarnią „Pierożek i kompocik” ( duże porcje, świetne ceny), a usytuowaną tuż obok Pizzerią ROMA , ale nasza miłość do włoskiego jedzenia zwyciężyła. Jako, że nie byliśmy jakoś mocno głodni, wzięliśmy tylko dużą pizzę z salami dla wszystkich i napój = koszt koło 30 zł. Pizza była naprawdę smaczna, na cienkim, chrupiącym spodzie, z idealnymi brzegami i naprawdę dobrym serem, więc z czystym sumieniem polecam. Przy najbliższej okazji mamy w planach zjeść w Werandzie i LeTARG w Starym Browarze, bo koleżanki zachwalały mi te miejsca, a ceny są w miarę znośne (porównywalne do TAPASTY). W LeTARG jak dobrze pamiętam, 2 lata temu jadłam pyszny krem z kalafiora, wiec czas to powtórzyć : ) Mam dla Was jeszcze polecenia od mojej koleżanki, która mieszka w Poznaniu : ) Yetztu Ramen na ul. Krysiewicza Pyra Bar PanKejk naleśnikarnia STARY BROWAR I OKOLICA Mijeńka : plecak ze smyczą Skip Hop | buciki – Emel | ubranka – LOSAN Zdecydowanie żałuję, że mieliśmy tak mało czasu na eksplorowanie Poznania, a zwłaszcza okolicy Starego Browaru właśnie. Choć to niby centrum handlowe, to sklepy są ostatnią rzeczą, jaka mi się z nim kojarzy 😉 Stary Browar to piękny park i plac zabaw tuż obok. Przepiękny dziedziniec i klimatyczne knajpki. Zdecydowanie chcę przy najbliższej okazji pobyć tam dłużej, a już idealnie byłoby móc się też wyrwać na randkę we dwoje : ) ATRAKCJE DLA DZIECI – POZNAŃ Mam już też listę miejsc, które zamierzamy odwiedzić, jak tylko będziemy w Poznaniu ponownie. Na razie podrzucam ku inspiracji, a na pewno jak tylko je zaliczymy, zdam Wam relację : Stary Rynek i poznańskie koziołki, koniecznie w południe! Rogalowe Muzeum Park Cytadela Palmiarnia Malta Ski Kolejka Parkowa „Maltanka” Brama Poznania Termy Maltańskie Jest tego sporo, więc zapowiada się co najmniej poznański weekend, ale skoro mamy już sprawdzony nocleg i miejsce, gdzie pysznie napełniają brzuchy, będziemy gotowi na podbój kolejnego miasta ; ) Jeśli masz ochotę wesprzeć moją twórczość i umożliwić mi dalszy rozwój, możesz jednorazowo i bez zobowiązań postawić mi wirtualną wspierającą kawę :) Dziękuję! Spodobał Ci się ten wpis? Udostępnij go dalej, poleć swoim znajomym :) Bardzo mi w ten sposób pomożesz! Jak zauważyliście na moim Instagramie, podczas majówki zrobiłam sobie wycieczkę do Poznania. Jest tam trochę ciekawych adresów, więc te kilka dni to zdecydowanie za mało, by porządnie go posmakować. Nie traktujcie więc tego zestawienia jako ostateczny, zamknięty przewodnik, raczej jako propozycję tego, gdzie można dobrze zjeść w Poznaniu – jeśli chcecie mieć pełny gastronomiczny obraz miasta, lepiej zwróćcie się do lokalnych blogerów. Moja lista natomiast nigdy nie będzie zamknięta – przy okazji kolejnych wypadów do Poznania na pewno będę starała się ją wydłużać. A jest po co wracać! Papierówka, ul. Zielona 8 Jedzenie w Papierówce bardzo pozytywnie nas zaskoczyło. Dania były ciekawe, atrakcyjnie podane i szalenie smaczne. No, może zupa z kalarepy (14 zł) na zdjęciu nie prezentuje się zbyt zachęcająco, ale musicie mi wierzyć na słowo – tak aksamitny krem jadałam tylko w najlepszych restauracjach. Świetny był również tatar wołowy z relishem z wędzonej papryki i dyni oraz oliwą pietruszkową (28 zł), a także cielęcina z sosem szczypiorkowym, musem z marchwi, brokułem, selerem naciowym oraz rollsem z ciasta filo z boczniakami, botwinką i kaszą gryczaną (48 zł), ale daniem, które najmocniej zapadło mi w pamięć, była kaczka z sosem na bazie kwasu chlebowego z kluską chlebową, marynowaną botwinką i żelem z rabarbaru (48 zł). Tak wspaniale przyrządzoną kaczkę jadłam tylko w nieistniejącej już krakowskiej Ancorze. Przy tym wszystkim dość blado wypadł deser, jabłka pod kruszonką (14 zł). Duży plus za to za bardzo przytulny ogródek i przesympatyczną obsługę. Gdyby Papierówka działała w Krakowie, byłabym częstym gościem. Szefowie kuchni: Paweł Piechniak Buczkowski i Michał Trawiński. Why Thai Food & Wine, ul. Kramarska 7 Jako że w Krakowie bardzo brakuje mi tajskiej restauracji z prawdziwego zdarzenia, z chęcią wybrałam Why Thai na pierwszą kolację w Poznaniu. Przystawki były fantastyczne – przygotowany w punkt i podkręcony nutką chilli grillowany kalmar z dodatkiem posiekanego mango i musu z marakui (21 zł) oraz łosoś w pikantnym sosie z kolendrą z dodatkiem kawioru z liczi (23 zł), który na myśl przywiódł peruwiańskie tiraditos. Curry też nie zawiodło – zarówno to zielone, z jędrnymi krewetkami (36 zł), jak i to z topinamburem i jagnięciną (56 zł). Oba dania w ogromnych porcjach, szczególnie to drugie, a osobno podany był jeszcze ryż, którego na zdjęciu nie ma. Na deser, niestety, mi miejsca nie starczyło. Ale wróciłabym chętnie, bo oprócz dobrego jedzenia, Why Thai ma też bardzo przyjemne wnętrze i dobre wino. Ośla Ławka, ul. Taczaka 23 Do wizyty w Oślej Ławce zachęcił mnie opublikowany w Kukbuku wywiad z jej młodym szefem kuchni Krzysztofem Łapawą. W wystroju restauracji można zauważyć wiele elementów związanych ze szkołą: jest pokój nauczycielski, mapa świata ze złożami naturalnymi, menu w okładce jak z zeszytu, a napoje podawane są w laboratoryjnych zlewkach; są nienachalne i fajnie wpisują się we wnętrze. W Oślej Ławce najbardziej zachwycił mnie śledź z kiszonym czosnkiem niedźwiedzim, nasturcją, młodymi ziemniakami, olejem lnianym, dymką i jogurtem (20 zł) – była w tym lekkość i intensywność podobna do tej, którą odnajduję w moim ulubionym ceviche. Opalany oscypek od Wojciecha Komperdy z prażonym kminkiem i rabarbarem (25 zł) również był świetny i pełen smaku, tak jak fenomenalny i chyba sławny już glazurowany boczek z jabłkami i szałwią (36 zł) czy lane kluski z grzybami i majerankiem (34 zł). Niczym nie zachwycił nas deser, w którym trochę zabrakło pomysłu – galaretka marchewkowa z rokitnikiem, pistacjami, marakują i śmietaną o smaku kwiatu pomarańczy (26 zł). Następnym razem postawiłabym na coś innego – może na “chleb z masłem”? YetzTu, ul. Krysiewicza 6 Jeśli nie wiecie, o co chodzi z tym całym ramenem, na punkcie którego od jakiegoś czasu wszyscy szaleją, to polecam wycieczkę do Poznania i spróbowanie ramenu w YetzTu. Nie wiem, jak inne, ale yakitori (32 zł) z szaszłykami z kurczaka oraz kamo (32 zł) z plastrami kaczki, liśćmi szpinaku i pędami bambusa sprawiły, że momentalnie odjęło nam mowę. Te zupy były tak kapitalne, że nie wiedzieliśmy nawet, co powiedzieć, tylko jedliśmy ten bulion i siorbaliśmy makaron, mając nadzieję, że nigdy nie zobaczymy dna miski. Spóźniliśmy się na rezerwację stolika i długo staliśmy w kolejce czekając na wolne miejsce przy barze, czyli na dwa z pięciu krzeseł, które nie są przeznaczone do rezerwacji. Cierpliwość się opłaciła. Jeśli kiedyś znajdę tak dobry ramen w Krakowie, od razu dam Wam znać. A nóż widelec, ul. Czechosłowacka 133 Restaurację A nóż widelec zostawiliśmy sobie na sam koniec, bo położona jest niedaleko autostrady, a więc idealnie nadała się na obiad tuż przed powrotem do Krakowa. Warto tam wpaść na świetną polską kuchnię; ręczę choćby za znakomity żurek na domowym zakwasie z kurkami i jajkiem (16 zł) czy pierogi faszerowane udźcem cielęcym (34 zł). Smażony sandacz wielkopolski z pieczonym kalafiorem, podwędzanym purée z selera, kaparami i palonym masłem oraz podaną osobno kremową kaszą z ziołami (58 zł) był doskonałym przykładem na to, jak powinno przygotowywać się rybę. Porcje są pokaźne, obsługa profesjonalna i do tego bardzo estetyczne wnętrze – czego chcieć więcej? Szef kuchni: Michał Kuter, zdobywca tytułu Szefa Kuchni Tradycyjnej Gault & Millau 2016. A Wy jakie miejsca Wy polecacie w Poznaniu? Które restauracje powinnam odwiedzić następnym razem? :) * Zapraszam na mój Instagram, gdzie na bieżąco możecie podglądać moje podróże. *

gdzie dobrze i tanio zjeść w poznaniu